środa, 16 maja 2012
Dzień z Florence :)
Byłam z kumpelą w Multikinie na Florence+The Machine Unplugged... Cudownie było... Szkoda, że tylko tak krótko, a niedosyt dziś zabijam nowym singlem Florence do "Królewny Śnieżki i Łowcy", wizyta w kinie obowiązkowa :)
A tak poza tym to... Chyba się zakochałam :)
niedziela, 13 maja 2012
Po przerwie
Długo zajęło mi zebranie się za nowego posta... Miał być długi, ale będzie krótki, bo i nie ma już o czym/kim pisać... Trudno stracić kogoś, kogo nawet się nie znało, o kim wiedziało się kilka chwil. Ciężko mi sprawę ogarnąć, myślałam, że jakoś to przyjęłam, ale po tak długim już czasie nadal mi źle. To tyle na ten temat jak narazie, bo nie umiem ująć tego tutaj, wszystko we mnie krzyczy :(
Druga sprawa to komunia Dominisi. Impreza udana, dziecko szczęśliwe, suknia wybrana przeze mnie i mamę bardzo się podobała. Z resztą oceńcie same :)
i na koniec ciocia Ewelasia :)
piątek, 20 kwietnia 2012
Ironic...
Czasami wydaje mi się, że życie robi sobie ze mnie jaja... To jak narazie wstęp do dłuuuuuuugiego posta, na którego teraz nie mam chyba siły.
Czy to normalne, że pewne marzenia się spełniają, ale tylko połowicznie, czy może już przesadzam...
I jeszcze taki mały fajny bobas na dokładkę;)
środa, 18 kwietnia 2012
Sukieneczki
niedziela, 15 kwietnia 2012
Trochę urodzinowo i trochę marudzenia
Najpierw pochwalę się urodzinowymi zdobyczami :)




Krótki opis do tego jest taki, że tablet jest od Ktosia;) do tego jeszcze voucher na weekend w SPA w Karpaczu. Płyta od koleżanek, perfumy od najlepsiejszego przyjaciela i jego świeżo poślubionej żony. Cytrynówka i kwiaty od dawnych współlokatorów (jak ja za nimi tęsknię...).
Poza tym kijowo, Ktoś uznał, że nie chce ze mną być. Ja mam potrzebę związku, partnerstwa, on ma potrzebę zabawy. Ja chcę się ustatkować, powoli dążyć do jakiejkolwiek stabilizacji, dom, dzieci takie sprawy. Ale przynajmniej był szczery. Poza tym jestem rozbita. Mama namawia mnie na wizytę u psychologa, myślicie, że pomoże? Nie śpię już po nocach, bezsenność doprowadza mnie powoli do wycieńczenia:/ Chciałabym gdzieś uciec, odetchnąć od tego wszystkiego, ale nie nie potrafię:(
P.S.
Gdzieś mi tablet umknął;) Ukruszoną jedynką z piątkowejh imprezy pozwólcie, że się nie pochwalę:D




Krótki opis do tego jest taki, że tablet jest od Ktosia;) do tego jeszcze voucher na weekend w SPA w Karpaczu. Płyta od koleżanek, perfumy od najlepsiejszego przyjaciela i jego świeżo poślubionej żony. Cytrynówka i kwiaty od dawnych współlokatorów (jak ja za nimi tęsknię...).
Poza tym kijowo, Ktoś uznał, że nie chce ze mną być. Ja mam potrzebę związku, partnerstwa, on ma potrzebę zabawy. Ja chcę się ustatkować, powoli dążyć do jakiejkolwiek stabilizacji, dom, dzieci takie sprawy. Ale przynajmniej był szczery. Poza tym jestem rozbita. Mama namawia mnie na wizytę u psychologa, myślicie, że pomoże? Nie śpię już po nocach, bezsenność doprowadza mnie powoli do wycieńczenia:/ Chciałabym gdzieś uciec, odetchnąć od tego wszystkiego, ale nie nie potrafię:(
P.S.
Gdzieś mi tablet umknął;) Ukruszoną jedynką z piątkowejh imprezy pozwólcie, że się nie pochwalę:D
piątek, 6 kwietnia 2012
Pogodnych Świąt
czwartek, 29 marca 2012
:)))))
Znowu Was trochę zaniedbałam, ale to wszystko przez brak komputera :(
U mnie jakoś dziwnie, wiosna mi nie służy jestem zmęczona, rozdrażniona, zdołowana. Wmawiam sobie, że to przesilenie ;)W sprawach natury sercowej bez zmian, co mnie trochę już irytuje, bo Wrocław aż się prosi o spacerki mniej lub bardziej romantyczne. Cóż... Pozostają mi spacerki z koleżanką z pracy:P
Poza tym intensywnie poszukuję kreacji na komunię mojej siostrzenicy, znalazłam już coś nawet:) Sukienka fajna, na żywo wygląda dużo lepiej. Do tego ta czarna skórzana kurteczka, zestaw wygląda rewelacyjnie, tylko całość około 600zł nie wspomnę o butach... A tu jeszcze muszę Dominice jakiś prezent kupić, w końcu jestem chrzestną.

Florence mnie dziś opętała :)
U mnie jakoś dziwnie, wiosna mi nie służy jestem zmęczona, rozdrażniona, zdołowana. Wmawiam sobie, że to przesilenie ;)W sprawach natury sercowej bez zmian, co mnie trochę już irytuje, bo Wrocław aż się prosi o spacerki mniej lub bardziej romantyczne. Cóż... Pozostają mi spacerki z koleżanką z pracy:P
Poza tym intensywnie poszukuję kreacji na komunię mojej siostrzenicy, znalazłam już coś nawet:) Sukienka fajna, na żywo wygląda dużo lepiej. Do tego ta czarna skórzana kurteczka, zestaw wygląda rewelacyjnie, tylko całość około 600zł nie wspomnę o butach... A tu jeszcze muszę Dominice jakiś prezent kupić, w końcu jestem chrzestną.

Florence mnie dziś opętała :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



