piątek, 20 kwietnia 2012

Ironic...

Czasami wydaje mi się, że życie robi sobie ze mnie jaja... To jak narazie wstęp do dłuuuuuuugiego posta, na którego teraz nie mam chyba siły. Czy to normalne, że pewne marzenia się spełniają, ale tylko połowicznie, czy może już przesadzam... I jeszcze taki mały fajny bobas na dokładkę;)

12 komentarzy:

  1. życie lubi płatać figle. życzenia albo spełnia, albo troche, albo w najmniej oczekiwanym momencie, a nawet i wcale. napisz cos wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba wiem co masz na myśli ...

    OdpowiedzUsuń
  3. mam nadzieję, że spódniczkę nosi się dobrze ;))

    Ja również obserwuję

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę piosenkę :) świetna na poprawę nastroju!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak to bywa w życiu...czasem dobrze,że pewne marzenia się nie spełniają...

    OdpowiedzUsuń
  6. I weź wyłącz te weryfikacje komentarzy;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz,masz...Ty nie weryfikujesz,ale żeby dodać jakiś komentarz do Ciebie na blogu trzeba wpisać hasło z literek,które się pojawiają. Strasznie wkurzające:/

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedy ten dłuuuuuuuugi post...?

    OdpowiedzUsuń
  9. nowa notka - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a co się dzieje...?
    ech,ja też nie moge sobie poradzić psychicznie z całą ta sytuacją,która mnie spotkała...:/

    OdpowiedzUsuń
  11. super blog :) będę tu zaglądać często .
    +obserwuję.

    Jestem tu dopiero 4 dni więc zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń