Znowu Was trochę zaniedbałam, ale to wszystko przez brak komputera :(
U mnie jakoś dziwnie, wiosna mi nie służy jestem zmęczona, rozdrażniona, zdołowana. Wmawiam sobie, że to przesilenie ;)W sprawach natury sercowej bez zmian, co mnie trochę już irytuje, bo Wrocław aż się prosi o spacerki mniej lub bardziej romantyczne. Cóż... Pozostają mi spacerki z koleżanką z pracy:P
Poza tym intensywnie poszukuję kreacji na komunię mojej siostrzenicy, znalazłam już coś nawet:) Sukienka fajna, na żywo wygląda dużo lepiej. Do tego ta czarna skórzana kurteczka, zestaw wygląda rewelacyjnie, tylko całość około 600zł nie wspomnę o butach... A tu jeszcze muszę Dominice jakiś prezent kupić, w końcu jestem chrzestną.
I znowu w biegu tu jestem... Jakos sie trzymam, myslalam,ze z czasem bedzie lepiej, ale niestety nie jest. Ciezko mi, brakuje mi pewnych slow, gestow, wspolnych planow... Choc podobno rozstanie mi sluzy. Mozliwe, tylko na dusze mi nie sluzy. Poza tym ok, wizja wlasnego M2 coraz blizej. Moze nawet nowa praca, ta wymarzona... Pojawil sie tez na chwile ten wymarzony Ktos, ale chyba nic z tego nie bedzie.
Aaaa i znowu zmienilam fryzure:) tym razem wiosennie w kolorze mango;)
Jakiś czas temu Olcia otagowała mnie, a że nie miałam możliwości wcześniej dopiero teraz mogę coś od siebie napisać ;)
Zasady znamy wszyscy;)
1.Opublikuj u siebie na blogu taga. 2.Napisz kto Cię otagował. 3.Zaproś co najmniej 5 innych blogów. 4.Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali.
http://lilla-flicka.blogspot.com/
Nominuję te dziewczyny, które chcą byc nominowane ;) Ale chyba już wszystkie były:P
1. Jak Poznałem Waszą Matkę Ukochany serial i ukochany Barney;) Serial wciąga i co dziwne wraz z każdym kolejnym sezonem wciąga bardziej :)
2. Gotowe na wszystko Zaczęłam oglądać ten serial w Norwegii, a namówił mnie P. Dzis tylko ja wytrwale go oglądam:)
3. Przepis na życie Wciągnął mnie jak P. był w Nepalu i zostało mi do dzis. I ten szyc w kuchni.. Pomijam, że po tym serialu dostalam hopla na punkcie gotowania ;)
4. PitBull Desperski... Chyba nic więcej nie muszę pisać:)
5. DollHouse Obejrzany jednym tchem :)
6 Zakazane Imperium Świetnie zrealizowany serial. Moja epoka:D
Witajcie Dziewczynki:)
przepraszam,za tą ciszę,ale nie mam kompa,wiec wszystko co z internerem zwiazane robie z komorki:(
Przeprowadzilam sie, jest na prawde fajnie mimo wszystko. Najgorsze jest to,ze mam tyle ciuchow,ze nie mam ich gdzie trzymac, takze kolekcja letnia zalegla w mieszkaniu siostry. Poza tym czuje wewnetrzny niepokoj, nie wiem skad sie wzial:( w sferze damsko-meskiej doszlam do wniosku,ze chce przerwe, nie chce sie angarzowac, bo tesknie za P. czasami i ogarnia mnie furia jak pomysle,ze ONA bedzie mieszkac w moim ukochanym mieszkanku,bedzie opiekowac sie psiakiem... zle mi z tym troche.
Jak ogarne bloggera na komorce to pokaze Wam zakupy:)
Jestem w trakcie pakowania, nie wiem jak będzie z moim dostępem do Internetu, ale mam nadzieję, że już we wtorek lub środę napiszę do Was przeprowadzona. Tymczasem pakuję to co mi pozostało, nawet jeszcze nie płakałam, choć zbiera mi się, bo lubię to mieszkanie i lubię ludzi którzy w nim są...
Generalnie jest mi gorzej, jestem całkowicie rozbita. Lece się pakować, później mały toast w miłym towarzystwie za zaliczenia :)
Dawno nie pisałam, nie miałam weny, sesja w sumie rozpoczęta, przeprowadzka nadal w proszku, ale ogarnęłam się ze sobą. Myślę, że pogodziłam się już ze wszystkim, przyjęłam na klatę i żyję dalej. Dziś mam kręgle pracownicze i małą randkę w ciemno:D Dziewczyny biorą mnie za desperatkę i szukają mi faceta;) Może być zabawnie. Poza tym zmieniłam fryzurę. Zmieniłam ją tak drastycznie, że nikt mnie nie poznał, sama patrząc w lustro widzę zupełnie inną osobę. Jutro wrzucę jakieś zdjęcie przed i po;) Poza tym mam nowego fryzjera, słodziak, nie jest gejem i jaki mi masaż zrobił... I to on mnie namówił na te zmiany... Należy mu się kawa, na którą idę z nim w przyszłym tygodniu;)
Poza tym, zawsze jak mi źle to czytam S@motność w sieci mam tam swoje ulubione cytaty, teskty zaznaczone na różowo;) jeden z nich, jeden z najulubieńszych:D
Faceci są jak niektóre radioaktywne pierwiastki: mają bardzo krótki czas połowicznego rozpadu. Potem już promieniują śladowo. I przeważnie tylko w innych laboratoriach. Chociaż niekoniecznie. Wystarczy, że laborantka jest obca i młodsza.
I jeszcze Lana Del Rey na dziś:
I will love you till the end of time I would wait a million years Promise you'll remember that you're mine Baby can you see through the tears Love you more, than those b*tches before Say you'll remember, oh baby, say you'll remember I will love you till the end of time