Poza tym z P. bez zmian... Wczoraj byliśmy w kinie na "Sylwester w Nowym Jorku", taki filmik na wyluzowanie po pracy, oczywiście wzruszający (starałam się nie chlipać :)
Z pierniczków JU zrobiłam kilka prezencików, jeden z kolegów dzis rano wysłał mi SMSa czy nie zostanę jego żoną :P Jestem na etapie "Zastanowię się;)"
Poza tym mam wielkie marzenie by w przyszłym roku Wigilia, czy ogólnie Święta zorganizować u siebie, we własnym domu... Mało prawdopodobne, ale podobno jak czegoś bardzo sie pragnie i robi wszystko by się spełniło, to kto wie :)
Pokazuję Wam też mikro choinkę :)

I prezenty od Mamy :)czyli podkład collistar (najlepszy na świecie!!!), tusz do rzęs tej samej firmy w zestawie z płynem do demakijażu i kredką, puder mineralny Clinique, przed nałożenie dosłownie trzeba go zetrzeć, i mamy świeżo starty puder:D Do tego mini maseczka Clarins i apaszka od L'Oreal z napisem "J'adore Paris" i kosmetyczka. i Miniaturki perfum KC. I jeszcze bon z Douglasa na 40zł :)

